środa, 10 października 2012

Sztuka


-Co rysujesz Nina? -Słoneczko. -I co jeszcze...? -Ziemię. -A to co to z Ziemi wychodzi? -Mięsko mamusiu.
Kolejny dzisiejszy szkic ma wybitne cechy postmodernistycznego realizmu magicznego. Bo niby portret, ale zamiast oczu dziecko me wkomponowało kolejne dwie twarze, mamy i taty, jak się okazało po interrogacji. Skąd małoletniej twórczyni taki koncept zaświtał...? Nie mam pojęcia, nie wnikam, podziwiam:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz