Oczywiście jest to interpretacja bardzo swobodna zasad wymowy z jej strony.
Wygląda to mniej więcej tak:
Las, dwa, tsi, tejy, peć, sesc, siem (lub sie-em), em (jako 8), dziwe (ha!), sieć.
Ostatnio rozrywamy się, wracając na przyklad ze sklepu w ten sposób, że ja zaczynam od jedynki, Nina uzupełnia o 2, ja dodaję 3, potem ona 4, i tak dalej.
Ok, jestem dumna. I zaskoczona!
A tak Nina zasypia podczas swojej popołudniowej drzemki:
po czym po przełożeniu wygląda tak:

Ze swoją nieodłączną obstawą!
Kocham szalenie tego małego stworka.