środa, 20 października 2010

Sesja paszportowa

Ponieważ mam zamiar wybrać się w końcu do polskiego konsulatu po nowy paszport Niny, zrobiłyśmy dziś małą sesję na sofie. Oczywiście Niny nic absolutnie nie zajmowało innego poza posłusznym pozowaniem, żadne grzebanie w portfelu, czytanie książeczek, strojenie głupich min, ależ skąd...nabożne skupienie li i jedynie!







Ale jakieś udało się pstryknąć mniej więcej w paszportowym trendzie-we`ve got the winner:



(Urzekająca fryzura a la Piast Kołodziej to rezultat wczorajszego podcięcia grzywki, która już się maluchowi ewidentnie między siekacze pchała.)

A tu jeszcze pierwsze zdjęcie paszportowe młodzieży, sprzed roku nieco ponad, gdy miała 6 tygodni-śmieszny mały kosmita!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz