Wypada cos w lipcu zamieścić, skoro zaraz się kończy.
W Londynie ukrop zelżał (a tak, trwał od początku miesiąca, szokujące to, wiem) i dziś nawet trochę pada....przynajmniej w płuca odrobinę tlenu zamiast żywego ognia można zaczerpnąć.
Ale nic to, już niebawem z Niną zaokrętujemy się na pokład Wizzaira i pognamy ku skwarnemu niebu zachodniej Polski.
Obiecuję sobie NIC nie robić przez przynajmniej dwa pierwsze dni. NIC. Zupełne NIC.
No, może będę dawać dziecku jeść. Może nawet zadbam o jej higienę osobistą.
Ale poza tym nic, dopóki nie odetchnę spokojnie.
Na trawie leżąc.
Wodę z cytryną i lodem sącząc.
Kontemplując...albo i nie, to akurat tylko mnie o bezsenność przyprawia.
A 4 sierpnia-już za tydzień- Niny czwarte urodziny i strasznie się cieszę,że będą akurat u dziadków w ogrodzie. Takie to właściwe miejsce na 4 urodziny, zdaje się...
Swoją drogą, moja córka kończy cztery lata. Jakieś takie nierealne to.
Pamiętam przecież, jak ja miałam 4 lata-przez mgłę, ale pewne wrażenia, wydarzenia, zapachy, smaki z tego akurat okresu pamiętam doskonale.
Czy ona też zapamięta swoje wczesne dzieciństwo?
Tego torta, co to jej z ciocią Elą planujemy...?Prezent, bzyczenie pszczół w ogrodzie? Rozmowę skajpową z tatą...?
Mam nadzieję, że moich (nielicznych, ale zdarzających się...) potknięć w postaci niepedagogicznych pokrzykiwań nie zapamięta.
Chciałabym, ponad wszystko, by dzieciństwo swe moja córka zapamiętała bez żadnych chmur burzowych na horyzoncie.
Zazdroszczę tego, że zupełnie polskimi komarami się nie martwisz ;), mam nadzieję, że jednak do twojego przyjazdu jakoś się same wytępią... I może mi się uda w tych okolicach dojechać w te sielskie klimaty...
OdpowiedzUsuńzapraszamy na torta w niedzielę 4-go;) albo ktoregokolwiek innego...komarow nie zaznalam w tym roku jeszcze, może sobie już zdechną do czasu mojego przyjazdu;)
OdpowiedzUsuńMy będziemy :) tylko daj mi jakoś znać o której zaczyna się to tortowe party ogrodowe. buziaki
OdpowiedzUsuńa nie wiem, pewnie jakos w okolicach 14-ej...?
OdpowiedzUsuńOK :) Do zobaczenia :)
OdpowiedzUsuń